W dniach 25-26.02 spotkaliśmy się na Hali Miziowej. Po raz pierwszy od wielu lat nie były to Markowe Szczawiny i Babia Góra. Było więc inaczej, śniegu nie zabrakło, dobrego humoru także. Nie zawiódł nas jak zwykle Tomek Grzegrzułka, który dzielił się z kursantami swoją ogromną wiedzą i doświadczeniem. Pogoda też dopisała. Mieliśmy więc to co trzeba, aby impreza pozostała w pamięci jako udana pod każdym względem. Mój syn podsumował ją jednym zdaniem: „Było super!”. Dokładna relacja w Kronice klubowej – zapraszam. Ania Chmura
Anna Chmura, zdjęcia szczytowe Marek Żur






















