Kolejny etap szkolenia przewodników prowadził tym razem po dróżkach Beskidu Małego.
Wszystko zaczęło się w Wadowicach od zwiedzania bazyliki, a potem tradycyjnie kremówki, klasztor Karmelitów i niektórzy poszli do św. Piotra. Następnie maszerowaliśmy cierpliwie po szlaczkach zasypanych listopadowymi liściami przez Bliźniaki , Kaczynę , Gancarz do schroniska na Leskowcu.
Tu spędziliśmy miłe chwile przy posiłku i dopingowaliśmy Kamila Stocha przy zdobywaniu drugiego złotka.
Rano było urokliwe świtanie na szczycie Leskowca, potem śniadanko,pożegnanie z zawsze gościnnymi gazdami schroniska na Leskowcu i dalszy marsz przez Beskid Mały.
Odwiedziliśmy Grotę Komonieckiego a następnie Staszka na Gibasachi przez dziury w Czarnych Działach zbiegliśmy do Ślemienia.
Powrót do domciu był już mocno improwizowany .
Zapraszam na kolejne wycieczki z naszym kołem.
Marek Żur.
Marek Żur






























