Tym razem udaliśmy się w Beskid Makowski. Weekend mroźny, pod nogami skrzypiący śnieg. Pierwszego dnia tajniki Kalwarii Zebrzydowskiej zdradził nam brat Hiacynt. Następnie przez dróżki kalwaryjskie udaliśmy się do Lanckorony, by w agroturystyce U Agi ogrzać się, zjeść kolację oraz zregenerować siły. Przygotowane specyfiki nam pomogły;-) Trasa niedzielna w bajecznym zimowym pejzażu – kto nie był, niech żałuje. Trud wędrówki został nagrodzony: słońce pięknie nam zaświeciło!
Agnieszka Kościelniak























