17 października 2010 r.
Bielsko-Biała – Bystra (Fałatówka, kościół w Bystrej Krakowskiej) – Meszna (kościół) – Buczkowice – Kalna – Lipowa – Radziechowy (wyjście na Matyskę) – Przybędza – Węgierska Górka (fort „Wędrowiec”) – Milówka – Rajcza – Sól (studnie z solanką) – Laliki – Koniaków (koronki u Gwarkowej) – Istebna (chata Kawuloka) – przeł. Kubalonka – Wisła Czarne (zameczek) – Malinka (skocznia) – Szczyrk Górka – Bielsko-Biała
No to doczekaliśmy się „typowych” autokarówek, tak niepopularnych i traktowanych niesłusznie po macoszemu. Jechaliśmy zaledwie w siódemkę – kiepski wynik. W tym stawiło się tylko czterech onieśmielonych nową rolą kursantów. W końcu mieliśmy dzielić się swą wiedzą z resztą wycieczki i wczuć się w rolę pilota. Ale było fajnie i wesoło. Przecież siedział z nami niezawodny Szef, który wspierał nas duchowo i merytorycznie. Jego uwagi były niezwykle cenne, a wiedza – uff… jak można spamiętać tyle rzeczy ? Chylimy czoła…
Niestety pogoda spłatała nam psikusa i zasnuła wszystko dokoła białym całunem mgieł. Na dalsze, tak dziś pożądane widoki nie było co liczyć. Wcale nie cieszyliśmy się z braku „panoramek”, bo każda okazja do sprawdzenia swej wiedzy podczas takiego przejazdu jest dobra. Tym bardziej, że czasami znana wydawałoby się droga pokazywała nowe oblicze, a wiadomości przybywało i przybywało.
Anna Chmura

