Lista uczestników:
1.Przemek Ficoń
2.Beata Góra
3.Monika Jędrysik
4.Asia Kucz-Gruszka
5.Magda Nycz
6.Artur Braszkiewicz
7.Iza Powalska
8.Ela Wala
9.Paweł Pieńkowski
10. Michał Wojarski
11. Tomek Zalot
12. Kasia Porębska
13. Franek Wawrzuta
14. Marysia Gruszka
15. Kamila Oporczyk
DZIEŃ PIERWSZY
Z Hali Redykalnej widzieliśmy Wielką Raczę, Bendoszkę Wielką, Muńcuł, Wielką Rycerzową, Świtkową, Beskid Bednarów, Równy Beskid i Oszust. Zeszliśmy ze szlaku na porośniętą borówkami Halę Skórzacką, z której rozciągała się szeroka panorama na Beskid Śląski, Beskid Mały, Kotlinę Żywiecką, Prusów i Abrahamów. Przez Hale Gawłowską i Bieguńską doszliśmy do schroniska na Hali Lipowskiej. Obok schroniska znajduje się tablica upamiętniająca wieloletniego gospodarza schroniska Zbigniewa Gowina.
Wieczorem zostawiliśmy plecaki w schronisku i wybraliśmy się na spacer. Franek zaprowadził nas ścieżką na szczyt Rysianki. Po drodze mieliśmy okazję zobaczyć torfowisko i pochodzić po nim. Było to torfowisko wysokie, które – w odróżnieniu od niskiego – czerpie wodę z opadów atmosferycznych, a nie z wód podziemnych. Rozciąał się stąd widok na Suchą Górę, Prusów, Zabawę, Małą Zabawę, Popręcinkę, Szare, Rachowiec, Skalankę, Sołowy Wierch, Ochodzitą, Tyniok, Gańczorkę i Baranią Górę. Minęliśmy schronisko na Rysiance i poszliśmy przez Hale Pawlusią i Łyśniowską na Romankę. Tą samą trasą wróciliśmy do schroniska na Lipowskiej. Część ekipy poszła oglądać mecz piłki nożnej w ramach Euro 2008 do schroniska na Rysiance.
DZIEŃ DRUGI
W schronisku na Hali Miziowej, przypominającym teraz bardziej dom wczasowy niż schronisko, zrobiliśmy sobie w pomieszczeniu turystycznym kanapki. Przyszli tutaj rodzice Asi, z którymi Asia i Marysia wróciły do Korbielowa. My także skierowaliśmy się w stronę Korbielowa, ale okrężną trasą. Zielonym szlakiem przeszliśmy przez Halę Górową, na której znajduje się studencka baza namiotowa SKPB Katowice. Rozciągała się stąd panorama na Policę, Babią Górę, Pośredni, Kościółki, Małą Babią Górę, Mędralową, Jaworzynę, Czerniawę Suchą, Jałowiec i Lachów Groń. Z zielonego szlaku skręciliśmy na szlak czarny, który przez Hale Malarkę i Uszczawne przywiódł nas na Przełęcz Przysłopy, na której skręciliśmy w prawo w szlak niebieski, którym doszliśmy do Korbielowa.
Autobusem dojechaliśmy do Żywca. Rozstaliśmy się tu z kilkoma osobami, które pojechały do Bielska autem Artura. Reszta dojechała do domu kolejnym autobusem.

